To proste:
👉 Czy w dobie automatyzacji i AI będziemy pracowali mniej? Czy więcej?
👉 Jaki charakter będzie miała ta praca?
Inspiracją do tego posta są ostatnio przeczytane artykuły, jak i książka, którą teraz czytam.
Te artykuły to:
1️⃣ „Im więcej automatyzacji, tym mniej czasu” Celina Strzelecka - Rzeczpospolita - Plus Minus nr 24, z 13-14.06
2️⃣ „Nie skończył się świat, tylko nasz świat” Mateusz Mazzini - Magazyn Wyborczej z 20.06.
W pierwszym autorka pokazuje - na licznych przykładach z różnych branż – paradoks współczesnej automatyzacji:
📌 „technologie mają oszczędzać czas, a coraz częściej sprawiają, że poświęcamy go na obsługę systemów, zamiast na ludzi” (jak w branży opieki).
Czas poświęcamy także na obsługę wskaźników i algorytmów wymagających nieustannej obsługi, na monitorowanie automatyzacji. Autorka pisze także, że: „zamiast jednego pracownika pracę coraz częściej wykonują miliony użytkowników realizujących drobne czynności przy okazji codziennych aktywności”, np. w usługach, czy w handlu/sklepach.
Kolejny paradoks opisywany przez autorkę dotyczy procesu decyzyjnego. Człowiek nie znika z niego, lecz – w praktyce – tylko potwierdza decyzje wskazane przez system.
Długo wybrzmiewa ostatnie zdanie tekstu:
📌 „Być może największym paradoksem współczesnej automatyzacji jest to, że im więcej technologii ma oszczędzać nasz czas, tym więcej czasu poświęcamy na ich obsługę”.
Drugi tekst autorstwa M. Mazziniego, a zwłaszcza jego ostatnia część, omawia pogląd Carla Benedikta Frey, ekonomisty z Oksfordu na gospodarcze skutki AI. Chodzi nie tylko o masowe zwolnienia w firmach technologicznych, nie tylko o zastępowania przez AI stanowisk juniorskich dla osób zaraz po studiach. Duża zmiana wynikać będzie z radykalnej obniżki bariery wejścia do w zasadzie wszystkich obszarów biznesowych, czy to kancelarii prawnych, czy działalności serwisowej (naprawa pralki). Bo przecież proste przypadki prawnicze „załatwi” AI, która także na podstawie zdjęcia pralki przedstawi diagnozę problemu.
Autor stwierdza że:
📌 „zbliżamy się do gospodarki, w której będziemy wszyscy pracowali więcej i bardziej dla samych siebie”. „W zasadzie cały czas – ale nie po to, żeby kiedyś konsumować jej [pracy] owoce i cieszyć się życiem”.
Grozi więc nam śmierć z przepracowania. ”Staniemy się niewidzialnymi przedmiotami w rozgrywce kilku podmiotów czy ludzi o ogromnej koncentracji kapitału”.
Na deser jeszcze:
3️⃣ książka Marek Szymaniak „Młócka”. To zbiór reportaży o współczesnym świecie pracy. O świecie, w którym jak można przeczytać w nocie okładkowej „technologiczna młócka bezlitośnie oddzieli wygranych od przegranych, niczym ziarna od plew”.
📌 Może więc powinniśmy zacząć rozmawiać o tym co naprawdę ważne, a nie poddawać się bezmyślnie dyskusjom sterowanym przez firmy na literę A, czy O.
Co sądzisz?
👉 Odezwij się.